Etna, Z mojej twórczości, Śladami moich przodków, Kontakt, Sprawy Polaków, Ciekawostki z Sycylii

środa, 27 lutego 2013

Etna nie odpuszcza


27 lutego 2013, rano tak prezentowała się Etna z tarasu Katanii.


Jej aktywność o charakterze Stromboljańskim niewielkich rozmiarów tuż po godz. 10.00 przysłoniły chmury.

 Foto: Bożena Zofia Kachel

sobota, 23 lutego 2013

Kolejny wybuch Etny


To już piąty w tym tygodniu. Dzisiaj charakter Stromboliański wybuchu Etny był słabo widoczny z Katanii i tylko do godz. 20:15.

23 lutego 2013, późnym popołudniem około godz. 18.30 rozpoczął się 5 w tym tygodniu wybuch wulkanu. Tym razem o większej sile niż poprzednie. Wybuch dotyczy krateru południowo-wschodniego, z którego pyły i gazy wulkaniczne kierowały się w kierunku północno-wschodnim. Niestety już od godz. 20.15 jego spektakularny obraz Stromboliański z Katanii został przysłonięty chmurami.
Dla bezpieczeństwa (jak podano w dzienniku telewizyjnym La Sicilia o godz. 20.30) zamknięto lotnisko Fontanarossa w Katanii.


Filmik: Bożena Zofia Kachel; wykonany dnia 23 lutego 2013 o godz. 20:13.

czwartek, 21 lutego 2013

Etna przypomniała o sobie


Ten od lat najbardziej aktywny wulkan Europy znowu przypomniał o sobie. Po 10 miesiącach to pierwsza tak duża erupcja.


Erupcja o charakterze Stromboliańskim rozpoczęła się 19 lutego 2013 i trwała kilka godzin. Wydawało się, że już w godzinach porannych Etna emitująca lawę i gazy wulkaniczne zakończyła swoją aktywność. Później się okazało, że było to tylko osłabienie aktywności wulkanu. W godzinach wieczornych Etna ponownie dała spektakl. Największe nasilenie erupcyjne widoczne z Katanii można było obserwować 20 lutego 2013 miedzy pierwszą, a drugą w nocy.


Foto i filmik: Bożena Zofia Kachel, wykonane dnia 20 lutego w godz. 01:30-02:00. 

środa, 6 lutego 2013

Święta Agata, patronka Katanii


Każdego roku od końca stycznia do 5 lutego (a właściwie do 6 lutego rano) Katania żyje świętem swojej Patrony, Świętej Agaty. Tegorocznym uroczystościom sprzyja bardzo słoneczna pogoda.

Obchody zaś zapoczątkował, 25 stycznia w Teatrze Massimo Bellini, „Koncert ku czci Świętej Agaty”, mający w swoim repertuarze m.in. utwory Vincenzo Belliniego, Giuseppe Verdiego i Giacomo Pucciniego, których osobiście bardzo lubię słuchać.
 


Fot. 1 i 2: Teatr Massimo Bellini podczas koncertu
 







Fot.3: Candelore na Rynku rybnym
 
 
 
Fot. Bożena Zofia Kachel
 
3, 4 i 5 luty - to dni głównych uroczystości o charakterze religijnym i folklorystycznym.
 
Fot. 4: Uczestnicy Mszy o Świcie 4 lutego




5 lutego najpierw odbyła się Msza pontyfikalna, kończącą się około południa, a potem po mszy popołudniowej ruszyła procesja ulicą Etnea, zwana giro interno "przez centrum miasta".


Fot. 5: Ulica Etnea

Fot. 6: Plac Duomo po zakończeniu Mszy Pontifikalnej



Fot. 7: Święta Agata podczas procesji 6 lutego, która rozpoczęła się 5 lutego po południu 

  



 


Fot. 8: Skrzyrzowanie ulic: Sangiuliano i Crociferi, procesja 6 lutego rano


Zdjęcia i film: Bożena Zofia Kachel

sobota, 8 grudnia 2012

Szopka Bożonarodzeniowa

Jak w Katanii, mieście, które nigdy nie widziało śniegu, rodziny przygotowują się do Świąt Bożego Narodzenia?


Do tradycji w tym mieście należy robienie Szopek Bożonarodzeniowych we własnych domach. 
  


Moi sąsiedzi, państwo Lo Verde w tym roku wykonali szopkę jedną z największych w okolicy, a największą w ich domu od około 40 lat. W tej rodzinie montażem szopki zajmują się mężczyźni. Tegorocznym głównym konstruktorem był Nunzio, syn państwa Lo Verde. Pan Nunzio ma już 5 letni staż konstruktorski i wśród rodziny oraz znajomych uznawany jest za najlepszego i najbardziej pomysłowego montażystę.




Do konstrukcji szopki panowie Lo Verde użyli m.in.: listwy drewniane, kartony, styropian, tekturowe środki od papieru toaletowego, arkusze szarego papieru, opakowania po papierosach, pudełeczka po lekarstwach, piasek, materiały elektryczne, figurki ludzi i zwierząt.




Panowie Lo Verde montowali szopkę przez półtora miesiąca, od 28 października do 7 grudnia.


Foto: Bożena Zofia Kachel

czwartek, 15 listopada 2012

Spotkanie autorskie z Anną Tylusińską-Kowalską


O książce Anny Tylusińskiej-Kowalskiej pt. „Viaggiatori polacchi in Sicilia e Malta (tra Cinquecento e Ottocento)”.

23 października 2012 na Uniwersytecie w Katanii miało miejsce spotkanie poświęcone prezentacji książki pt. „Viaggiatori polacchi in Sicilia e Malta (tra Cinquecento e Ottocento)”. Było to spotkanie autorskie, w którym wystąpiła autorka prezentowanej książki, dr hab. Anna Tylusińska-Kowalska, profesor literatury włoskiej w Instytucie Kulturologii i Lingwistyki Antropocentrycznej Uniwersytetu Warszawskiego, członkini Stowarzyszenia Kulturalnego „Dagome” w Katanii. Książka Viaggiatori polacchi in Sicilia e Malta została wydana we Włoszech przez wydawnictwo „Lussografica”, Caltanisetta – Sicilia,  w kwietniu 2012 r. w ramach projektu współfinansowanego przez Uniwersytet Warszawski (Wydział Lingwistyki Stosowanej). Recenzje książki poza samą autorką wygłosili: prof. literatury włoskiej, Antonio Di Grado (prowadzący prezentację), prof. socjologii, Grzegorz Kaczyński, przewodniczący Stowarzyszenia Kulturalnego „Dagome” w Katanii i prof. literatury włoskiej, Andrea Manganaro, wszyscy trzej wykładowcy Uniwersytetu w Katanii.  

Foto: Bożena Zofia Kachel
Na zdjęciu od lewej: prof. Antonio Di Grado, prof. Andrea Manganaro, dr hab. Anna Tylusińska-Kowalska 

Autorka pisząc tę książkę (od 2004 r.) podąża śladami nowego trendu podróżniczego, śledząc szlaki znanych postaci, wśród których należy przytoczyć: Juliana Ursyna Niemcewicza, Stanisława Poniatowskiego, Michała Wiszniewskiego i Adolfa Smorczewskiego.

Viaggiatori polacchi in Sicilia e Malta to unikalna opowieść, źródło dokumentujące obecność Polaków na Sycylii i Malcie w okresie od XVI do XIX wieku, do tej pory pomijaną przez naukowców, zachęcająca do zwiedzania tak magicznych miejsc. Ta obszerna publikacja ilustruje oryginalne i odkrywcze spojrzenia polskich podróżników intelektualistów, pisarzy i artystów na klimat, naturę i środowisko oraz odmienność codziennego życia owych lat. W celu zebrania materiałów autorka odbyła wiele podróży na Sycylię i Maltę, które jej zdaniem pozostawiają wyjątkowe doświadczenia, godne przekazania obecnym i następnym pokoleniom.

Oryginalność tej książki stanowi również jej strona lingwistyczna. Została ona napisana w j. włoskim i tym samym, jest skierowana do czytelników ze znajomością tego języka, a w szczególności do Włochów. Pozwala im w łatwy i przyjemny sposób wzbogacić swoją wiedzę o odczucia turysty cudzoziemca, jego poglądy na społeczeństwo i kulturę na wyspach oraz reakcję na wizytę „obcego”, czytając w ojczystym języku. Z powodzeniem można potraktować tę książkę, jako lekturę, która przenosi nas w odległe zakątki i kultury.

Prof. A. Di Grado w swoim wystąpieniu zaakcentował brawurę dr Anny Tylusińskiej-Kowalskiej i określił książkę, jako wartościowe źródło wiedzy nie tylko o podróżach Polaków na Sycylię i Maltę, ale jako źródło o rodzących się związkach między Polską a Włochami.

Prof. G. Kaczyński wystąpił w roli krytyka. Zdaniem Profesora każdy czytelnik ma inne spojrzenie na czytaną książkę. Podkreślił on także istotę struktury książki i związek między autorem, tekstem i kontekstem oraz skomentował ją, jako tekst zawierający unikalne dokumenty, będące źródłem historii, emigracji i poznawania nowych zakątków świata.

Dla prof. A. Manganaro Viaggiatori polacchi in Sicilia e Malta jest cenną i przydatną lekturą, gdyż oprócz opowieści o Sycylii i Malcie znajdziemy w niej historię Polski. Podsumowując swoją recenzję Profesor wyraził uznanie dla dr Anny Tylusińskiej-Kowalskiej za poświęcenie i wkład pracy, jaki poniosła tworząc to unikatowe dzieło.

Po krótkiej prezentacji swojej książki dr hab. A. Tylusińska-Kowalska dodała, że Sycylia była dla niej odkryciem, które chce kontynuować i pogłębić, skupiając się na latach siedemdziesiątych minionego stulecia, o czym świadczą wypowiedziane przez nią słowa:

     è stata una scoperta

     Io vorrei, infatti, continuare perché già ho fatto una piccola ricerca sui viaggiatori polacchi negli anni settanta del Novecento, anch’io sono un piccolo viaggiatore, sono stata nel 1974 due giorni a Palermo.

Na spotkanie oprócz studentów i profesorów uniwersytetu w Katanii przybyli licznie nasi rodacy ze stowarzyszeń: Dagome i Amici dell’Europa.



sobota, 20 października 2012

Wojciech Kudyba „Rospo (Un animale poetico)”

Wiersz ten ukazał się w książce "Tyszowce i inne miasta" Wojciecha Kudyby wydanej w Sopocie w 2005 r. na str. 26.
 
Autor: Wojciech Kudyba

Zwierzę poetyckie. Ropucha

Tamtego popołudnia w upalnym ogrodzie,
Za ogrodzeniem sadu, który w tle miał kościół,
Pod krzakiem malin, jakby zapowiadała
Co się z nami stanie: chropawa, w depresji
Z długim, giętkim językiem, manią prześladowczą,
Gotowa opluć,
Wielka, szara, naga.

Byliśmy dziećmi, świat jeszcze był świętem
Nieśliśmy ją w procesji, drogą wśród mchów i zawodzeń,
Składaliśmy ostrożnie na ścieżce, podsuwaliśmy muchy,
Nie chciała jednak ofiar, wolno kicała przed siebie,
Samotnie unosząc swoją gorzką wiedzę
Na czterech łapach.

Nikt nie przypuszczał,
Że kiedyś jeszcze będzie mógł ją spotkać
W tym miejscu – tam gdzie tak chętnie lubiła się chować –
Z drugiej strony miasta,
Pod korzeniami traw, w rogu cmentarza.


Tłumaczenie na język włoski: Bożena Zofia Kachel
 
Rospo (Un animale poetico)

Quel pomeriggio, nel giardino torrido,
Dietro il recinto del frutteto sul cui sfondo c’era una chiesa,
Sotto il cespuglio di lamponi, come ad annunciare
Cosa ci stava per accadere: rozzo, in depressione,  
Con la lingua lunga e sciolta, la mania di persecuzione,
Pronto a sparlare, 
Grosso, grigio, nudo.   

Eravamo bambini, quando il mondo era ancora una festa  
Lo portavamo in processione, lungo la strada tra muschio e ululati,   
Lo posavamo delicatamente sul sentiero, gli porgevamo le mosche,  
Nonostante non volesse vittime, lentamente ci saltellava davanti
Da solo inalberando il suo amaro sapere
A quattro zampe.

Nessuno prevedeva, 
Che un giorno avrebbe potuto incontrarlo
In quel luogo – là dove così volentieri amava nascondersi –
Dall’altra parte della città,
Sotto le radici dell’erba, in un angolo del cimitero.