Etna, Z mojej twórczości, Śladami moich przodków, Kontakt, Sprawy Polaków, Ciekawostki z Sycylii

czwartek, 19 czerwca 2014

Wojciech Kudyba „Questo”

Polecam (za zgodą autora i tłumacza) lekturę wiersza „To” Wojciecha Kudyby, który ukazał się w zbiorze wierszy "W końcu świat", Sopot 2014, str. 82 oraz jego tłumaczenie na język włoski Bernadetty Mól.
 
Autor: Wojciech Kudyba
 
To
 
Mówiłem do Niego z ziemi, z gliny 
Z mułu, z czarnych ziaren, z trawy
Nisko, z korzeni
Z bólu: to „ja”.  
 
On był jak reszta, ostatnia część
Zgubiony kamyk – w porę    
Zawsze nie w porę, czczony-zapomniany
Na samym dnie 
To, co pozostaje
Ten szorstki osad, zgrzyt, ten błysk
To zaufanie.
 
To: tak, nie, tak; ten takt, niepewność
Śmiertelny ogród – ta wzajemność
Palą się kwiaty, całe życie w ogniach
Światło w środku świata
To „jestem”, to: „zostań”.
 
Tłumaczenie na język włoski: Bernadetta Mól
 
Questo
 
Mi rivolsi a Lui dalla terra, dall’argilla
dalla melma, dalle piccole zolle nere, dal basso
dell’erba, dalle radici
Dal dolore: sono „io”
 
E Lui era come un residuo, l’ultima parte
Un sasso perduto - nel tempo
Sempre fuori dal tempo, venerato-dimenticato
andato a fondo
Quel che rimane
Questo deposito ruvido, uno stridio, questo lampo
Questa fiducia.
 
Questo: si, no, si; questa ritmicità, incertezza
Un giardino mortale - questa reciprocità
Fiori che bruciano, tutta la vita in fiamme
Luce al centro dell’universo
Questo „ci sono”, questo „rimani”.
 
 
 

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Etna – wybuch o charakterze stromboliańskim

Wybuch obserwowany z tarasu w Katanii.

Od 15 czerwca 2014 roku nasilała się i trwa nadal faza erupcyjna wulkanu Etna. W ciągu dnia widoczność wybuchu o charakterze stromboliańskim utrudniały warunki atmosferyczne. Trwa emisja gazów i popiołu wulkanicznego, i na razie nie zanosi się na końcową fazę.

Wybuch poprzedziła zmiana warunków atmosferycznych. Po pełni księżyca ochłodziło się oraz 14 i 15 czerwca były burze i deszcze. W okolicach Mascalucia i Nicolosi spadł nawet grad. Zjawiskom tym towarzyszyły silne wiatry.

Lotnisko Fontanarossa nie zostało zamknięte.

Zdjęcia i filmik: Bożena Zofia Kachel; wykonane dnia 15 czerwca 2014 w godz. 21:00-23:30.

 

sobota, 7 czerwca 2014

Święty Jan Paweł II Papież. Człowiek, który przyszedł z daleka

Polacy i Włosi w Katanii uczcili pamięć Świętego Jana Pawła II, niedawno kanonizowanego Papieża, spotkaniem o charakterze historyczno-literackim pod hasłem „Człowiek, który przyszedł z daleka”. W programie spotkania znalazły się: lektura utworów autorstwa ówczesnego Karola Wojtyły, pieśni w języku polskim i włoskim, refleksje, osobiste wspomnienia o Ojcu Świętym oraz słodki poczęstunek.  

1 czerwca 2014 roku w sali przy kościele parafialnym Św. Leona w Katanii odbyło się spotkanie o charakterze historyczno-literackim przygotowane z inicjatywy Stowarzyszenia Kulturalnego „Amici dell’Europa” i Bożeny Zofii Kachel (we własnej osobie) członka Stowarzyszenia Kulturalnego „Dagome” przy współpracy z Diakonem Giuseppe Cannizzo.

Fot. Iwona Mikina  

Po powitaniu zgromadzonych gości, wyrażeniu zadowolenia z pomysłu tego spotkania i skierowaniu podziękowania pod adresem Ewy Świderek, przedstawicielki Stowarzyszenia Kulturalnego „Amici dell’Europa” oraz innych osób biorących aktywny udział w przygotowaniach tej uroczystości, Pan Diakon wprowadził nas modlitwą w atmosferę spotkania.

W sali obok, przy stołach nakrytych wg polskiej tradycji, ozdobionych także mirtem, Ewa Świderek, witając wszystkich, przekazała specjalne pozdrowienia dla Prezesa Stowarzyszenia Kulturalnego „Amici dell’Europa”, Kazimiery Wojnickiej, niemogącej uczestniczyć w spotkaniu. Po czym włoski historyk, dr Giuseppe Mazzaglia przybliżył postać Świętego Jana Pawła II, przedstawiając jego biografię na tle historycznym, łączącym nasze ojczyzny: Polskę i Włochy.

Fot. Iwona Mikina

Mottem wypowiedzi dr Mazzagli stały się słowa Papieża z dnia 16 października 1978 roku, uroczystej inauguracji pontyfikatu: „Io vengo da un paese lontano, ma vicino per la tradizione religiosa e culturale che ci lega.” (Przybywam z dalekiego kraju, ale bliskiego pod względem tradycji religijnych i kulturalnych, które nas łączą.). Historyk zwrócił szczególną uwagę na teksty naszych hymnów państwowych i na datę 18 maja. W hymnie polskim śpiewamy: „Z ziemi włoskiej do Polski.”, a we włoskim „Il sangue Polacco” (Polska krew). Natomiast 18 maja (1920 r.) urodził się Święty Jan Paweł II i tego samego dnia, 24 lata później (1944 r.), miała miejsce Bitwa o Monte Cassino. Wspomniał on także, że na okres biskupstwa Karola Wojtyły przypadły obrady II Soboru Watykańskiego, w których aktywnie uczestniczył i że w tym okresie odbył swoją pierwszą podróż na Sycylię w towarzystwie abp Antoniego Baraniaka. Biskup Wojtyła dotarł do Katanii, gdzie został przyjęty przez pana Ciancio. Chciał zobaczyć popiersie Św. Agaty, ale to nie było możliwe, gdyż Świętą Agatę można zobaczyć tylko 2 razy w roku: w lutym i w sierpniu. Wybrał się więc na Etnę, nawiedzając po drodze kościół Świętego Bernarda w Nicolosi.

Przed Wojtyłą na Sycylii pojawili się m.in. Stefan Ittar – architekt polskiego pochodzenia (w XVIII w. w Katanii) oraz kard. Stefan Wyszyński z biskupem Antonim Baraniakiem (w maju 1957 r. w Syrakuzach i Massynie).

Historyczny akcent o Świętym Papieżu został zakończony hymnem emigrantów południowej Polski w wykonaniu Zofii Tarasiewicz, laureatki 2 „Baszt” (1996 r., 2001 r.), która oczarowała wszystkich nie tylko swoim pięknym głosem, ale także oryginalnym strojem góralskim.

Fot. Iwona Mikina

Główna część spotkania o charakterze literackim została poświęcona lekturze poezji Karola Wojtyły: jako poeta był najpierw zafascynowany Biblią i renesansem, potem romantyzmem; wczesne utwory publikował pod pseudonimami literackimi Andrzej Jawień, AJ i Piotr Jasień, a po 1961 roku – Stanisław Andrzej Gruda; w poematach Pieśń o Bogu ukrytym oraz Pieśń o blasku wody skupia się nad człowiekiem, nad jego doświadczeniem i obcowaniem z naturą, nad tajemnicą bytu oraz nad istnieniem Boga.

Wiersze Wojtyły: Wybrzeża pełne ciszy, Z wolna słowom, Nad studnią w Sychem, Myśląc Ojczyzna… przeczytały po polsku: Bożena Zofia Kachel, Ewa Świderek i Zofia Tarasiewicz, a po włosku: Grażyna Czogała, Rosanna Judica, Barbara Zapaśnik i Giuseppę Mazzalia. Lekturę wierszy przeplatały pieśni, po polsku: Barka i Ty Panie, a po włosku: Un uomo venuto da lontano i Terra nostra.  

Fot. Mario Dell’Aquila

Zaś swoje refleksje i wspomnienia dotyczące postaci Świętego Papieża przedstawili:

Ewa Świderek w 1994 roku uczestniczyła w spotkaniu Papieża z mieszkańcami Katanii i okolic na stadionie w Katanii (4 listopada). Znajdowała się także wśród wielbicieli Papieża, 5 listopada wieczorem, przy Placu Borselino, naprzeciw Pałacu Biskupiego, w dzień imienin Karola, gdzie przez ponad godzinę Papież słuchał rozśpiewanego tłumu, który także zaśpiewał dla Niego „Sto lat” po polsku. A papież żegnając zgromadzonych, około godz. 22.00, żartobliwie powiedział: „Cari miei, anche il Papa è stanco e deve andare a dormire” (Moi drodzy, także Papież czyje się zmęczony i powinien iść spać.).

Panu Diakonowi Giuseppe Cannizzo zostały na zawsze w pamięci słowa Świętego Jana Pawła II, wypowiedziane w 2000 roku, „Coraggio! Cristo è con Voi.” (Odwagi! Chrystus jest z Wami.). A miało to miejsce podczas pielgrzymki z grupą z Katanii znajdującej się w tym czasie w Watykanie na Placu Św. Piotra.

S. Franciszka Bojarska pierwszy raz widziała Papieża w 1979 r. w Warszawie, drugi raz w 1984 r. w Rzymie i od tego spotkania, mającego formę bezpośredniej rozmowy, dosyć często miała okazję nie tylko widzieć, ale i rozmawiać z Ojcem Świętym. Spotkała też Papieża na Sycylii, kiedy przebywała w Roccalumera, a Papież był wtedy z wizytą w Mesynie. S. Franciszka i jeszcze 2 siostry pozdrowiły wówczas Jana Pawła II podchodzącego do ołtarza, po polsku: „Szczęść Boże”. Ojciec Święty natychmiast odwrócił się, podszedł do nich i pobłogosławił znakiem krzyża. S. Franciszka uczestniczyła także w obchodach pogrzebowych i kanonizacyjnych Papieża.

Zofia Tarasiewicz witając wśród nas Świętego Jana Pawła II przedstawiła swoje refleksje w wersach.

Fot. Iwona Mikina

dr Giuseppe Mazzaglia 3 razy był blisko Papieża: w 1979 r. i 1981 r. w Watykanie i 1994 r. w Katanii.

Bożena Zofia Kachel (ja) nie poznałam osobiście Świętego Jana Pawła II, ale uczestniczyłam w 1991 r. we Mszy Św. w Płocku (w Polsce), przy okazji IV wizyty Papieża w kraju; w lipcu 1992 r. byłam na środowej audiencji w Bazylice Św. Piotra; a w 1994 r., podczas wizyty Papieża na Sycylii, byłam w Katanii na Placu Duomo i przy Placu Borselino. Jednak największą radość dało mi uczestnictwo w obchodach kanonizacji. 27 i 28 kwietnia 2014 r. byłam w Watykanie na Placu Świętego Piotra. Mimo, że znalazłam się tam z powodu pracy, jako pilot wycieczek opiekowałam się pielgrzymami z Polski, to emocje jakie wywarła na mnie kanonizacja pozostaną w moim sercu na zawsze. 

Przed słodkim poczęstunkiem, wśród którego królowały „Kremówki” uwielbiane przez Jana Pawła II, słuchaliśmy jednej pastorałki śpiewanej przez samego Papieża. 

Szczególne podziękowanie za współpracę w organizacji spotkania zostało skierowane do Diakona Giuseppe Cannizzo i dr Giuseppe Mazzagli. W imieniu Stowarzyszeń Ewa Świderek wręczyła im książki polskich autorów oraz zaprosiła wszystkich do skosztowania słodkości przygotowanych przez nasze koleżanki Polki.

Fot. Paweł Andrzejewski

poniedziałek, 31 marca 2014

Wojciech Kudyba „L’andata”

Wiersz „Wstępowanie” Wojciecha Kudyby ukazał się w zbiorze wierszy "W końcu świat", Sopot 2014, str. 25.
 
Autor: Wojciech Kudyba

Wstępowanie

Wstępując do Tyszowiec – w pośpiechu, w widzenia
Zawsze tak, jakby się odwiedzało niewielką
Krainę Wszystkich Świętych, jeżdżenie na święta
Do Częstochowy, Grabarki, do Jerozolimy:
Najpierw Zamość, Tomaszów, smak dymu, chłód wody
Długie słuchanie wiatru, języka doliny
Potem tylko dukt drogi, stukot deszczu o dach
Pismo, które nie kłamie – podnosi się wieża
I słychać dawne dzwony, to jest: zaproszenie
Gdy wschodzi blask i ścieżką biegnie obietnica.

Jak zwykle o tej porze wszędzie pełno wron
Należy się spieszyć. Być może jest tylko to:
Niecierpliwa wędrówka do Świętego Miasta,
Śpiewanie, wstępowanie, długie, jasne bramy
Rozmowy z guślarzami, mroczny ogień wódki
Szeptanie modlitw, długie różańce pogrzebów
Żegnanie wodą, dymem, mozolna obecność.

Lecz potem także chodzenie na cmentarz – do tych
Którzy żyją. Zapalanie ognia. Co roku
Coraz ich więcej i więcej też dzikiej róży
Głogów, ostów, mniej gestów, lecz coraz wyraźniej
Oko w oko z ciemnością. Już późno. Za murami
W miejscu, gdzie była cerkiew zaczyna się wieczór.

A zatem zmierzch. Powolne odwiedzanie nocy.
Kadisz nad grobem cadyka – tam, gdzie dawno temu
Zrywaliśmy kwiaty lipy. Jeszcze tylko długie
Szukanie naszego domu na Średniej – trudne
Po omacku. O tej porze nie ma nikogo
Kto by wskazał drogę. Jedynie mała gwiazda.

Dom zawsze gdzie indziej.

 
Tłumaczenie na język włoski: Bożena Zofia Kachel 

L’andata

Fare un salto a Tyszowce - in fretta, in vista
Sempre così, come se si visitasse un piccolo
Regno di Tutti i Santi, viaggiare per le feste
A Czestochowa, Grabarka, a Gerusalemme:
In primo luogo Zamość, Tomaszów, il sapore del fumo, il fresco dell’acqua
un lungo ascolto di vento, lingua della valle
Dopo soltanto il sentiero della strada, il battere della pioggia sul tetto
La scrittura, che non mente – si innalza la torre
E si sentono le campane vecchie, cioè: un invito
allorquando sorge il bagliore e lungo il sentiero corre la promessa.

Come di consueto in questo periodo corvi ovunque
Bisogna affrettarsi. Forse è soltanto questo:
il viaggio impaziente verso la Città Santa,
Il Canto, l’entrata, le porte lunghe, luminose
Le conversazioni con i fattucchieri, il fuoco cupo della vodka
Il sussurrare le preghiere, i rosari lunghi dei funerali
L’addio con l’acqua, con il fumo, la presenza penosa.

Ma poi anche le visite al cimitero – per quelli
che vivono. Accendere il fuoco. Ogni anno
ve ne sono di più e sempre di più anche delle rose selvatiche
dei biancospini, dei cardi, meno dei gesti, ma sempre più chiaro
Occhi negli occhi con le tenebre. Già è tardi. Dietro le mura
Nel luogo dove c'era una chiesa inizia la serata.

Dunque il crepuscolo. La visita lenta della notte.
Kaddish sulla tomba del giusto capo – là dove tanto tempo fa
Raccoglievamo i fiori di tiglio. Ancora soltanto la lunga
ricerca della nostra casa sulla Średnia - difficile
al buio. In questo momento non c'è nessuno
Che avrebbe indicato la strada. Solo una piccola stella.

La casa è sempre altrove.

 

piątek, 21 marca 2014

Etna. Od rana silny wybuch wulkanu.

Etna pozostaje nadal najbardziej aktywnym wulkanem Europy. Tegoroczna erupcja Etny różni się jednak od erupcji w poprzednich latach.
 
  
Erupcja Etny o średniej intensywności trwa już dwa miesiące. Jednak dziś od rana, 21 marca 2014 roku, obserwuje się silny wybuch wulkanu.

Etna zaczęła ponownie wyrzucać pyły i gazy wulkaniczne, co widoczne jest na zdjęciach i filmiku. 



Lotnisko Fontanarossa w Katanii pozostało otwarte.


Zdjęcia i filmik: Bożena Zofia Kachel; wykonane dnia 21 marca 2014 w godz. 08:00-14.30.

 


piątek, 28 lutego 2014

Inauguracja Roku Akademickiego 2013-2014 na Uniwersytecie w Katanii

Uroczysta ceremonia w auli Magna im. Santo Mazzarino Klasztoru Benedyktynów w obecności Prezydenta Republiki Włoskiej Giorgio Napolitano
 
W środę, 26 lutego 2014 roku w auli Magna Klasztoru Benedyktynów odbyła się uroczysta Inauguracja Roku Akademickiego 2013-2014 Uniwersytetu w Katanii, po raz 579 od założenia Siciliae Studium Generale, w obecności Prezydenta Republiki Giorgio Napolitano.
Wpływ na datę inauguracji, tak odległej od rozpoczęcia zajęć dydaktycznych, miała oficjalna wizyta Prezydenta Włoch w Katanii.
 
 
Uroczystość rozpoczęła się od przemówienia Jego Magnificencji Rektora Uniwersytetu w Katanii – prof. Giacomo Pignataro. Następną interwencją było wystąpienie przedstawiciela studentów Giovanniego Magniego. A wykład inauguracyjny wygłosił prof. Gaetano Tomaselli, dyrektor Departamentu Nauk Chemicznych.
 
 
"Nasz kraj, nasza Sycylia, nasze miasto stoją w obliczu poważnych wyzwań, które mają wpływ na przyszłość naszej młodzieży, to jest na naszą przyszłość. Przyszłość, którą należy tworzyć w oparciu o trzy podstawowe aspekty: stosowność, wynagrodzenie i wiedzę"- zaznaczył Rektor Uniwersytetu w Katanii inaugurując rok akademicki w budynku dawnego Klasztoru Benedyktynów.
Rektor dodał, że "rola i przyszłość Uniwersytetu są ściśle związane, teraz bardziej niż kiedykolwiek, z przyszłością młodego pokolenia, z projektem, a raczej, z przywróceniem możliwości dla młodych ludzi."  
"Kraj, który potrzebuje młodych, a nie daje miejsca młodzieży - podkreślił Pignataro – przedstawia jeszcze bardziej paradoksalny fakt, niż kiedy myśli się o sytuacji wielu biednych krajów lub o krajach rozwijających się, gdzie tendencja demograficzna jest dokładnie odwrotna od tej w naszym kraju. (…) Młodzież nie może być problemem. Młodzież jest źródłem dochodów dla naszej przyszłości."

"My sycylijska młodzież spakujemy walizkę tylko jeden raz i powrócimy na tą piękną ziemię, tylko na święta. Jeśli nie odwróci się ten trend, będziecie odpowiedzialni za utratę bardzo cennego, młodego, wykształconego i przygotowanego ludzkiego kapitału, bez którego nie może być przyszłości na Sycylii i we Włoszech."
 
 
Są to słowa skierowane do Prezydenta Republiki Włoskiej podczas uroczystości inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie przez przedstawiciela studentów Giovanniego Magniego.
 
Uroczystość zakończyła się wykładem inauguracyjnym prof. Gaetano Tomaselli, profesora chemii organicznej, zatytułowanym “Chemik: Architekt, który projektuje i buduje struktury molekularne”.
 
Źródło:
 
 

środa, 12 lutego 2014

Wojciech Kudyba „Acqua”

Wiersz „Woda” Wojciecha Kudyby ukazał się w zbiorze wierszy "W końcu świat", Sopot 2014, str. 19.

Autor: Wojciech Kudyba

Woda

Wciąż między nami jej niepewny promień
W splątanym ogrodzie bardzo dawno, teraz:
Ścieżka przy płocie, dwie zbutwiałe żerdzie
Na które wspina się mech mokradła
Miarowe skrzypienie.

Magia mechaniki prostej, rychły ruch wahadła
Przestronna przestrzeń, pluszczące przestworza
To one były kiedyś naszym sprzymierzeńcem:
Jedno poruszenie wiosła i byliśmy nad głębią
Całkiem sami.

Co mogła mówić? Jaki rodzaj znaków
Mogła wysyłać do nas, pochylonych w łódce?
Widzieliśmy tak naprawdę niewiele:
Skrawki dawnych sieci, stare wiadro
Kamień na dnie, piasek, niestrudzoną rybę.

Mimo to przecież czuliśmy, jak spływała
Przez nasze ręce niepewnym promieniem.
Nie można było nigdy zdobyć jej na zawsze.
Była inna niż my i wciąż nas zmieniała.

Tłumaczenie na język włoski: Bożena Zofia Kachel

Acqua

Sempre tra noi il suo raggio incerto
Nel garbugliato giardino molto tempo fa, ora:
Un sentiero lungo lo steccato, due assi putride
Ove s’innalza il muschio della palude
Lo scricchiolio metrico.

L’incanto della meccanica semplice, il moto pronto del pendolo
Lo spazio disteso, sciabordio dell’estensione
Una volta essi erano la nostra alleanza:
Una remata ed eravamo sopra la profondità
Completamente soli.

Che cosa poteva dire? Che tipo di segni
poteva inviare a noi, chini su una barca?
A dire il vero abbiamo visto poco:
I ritagli delle reti logore, il secchio vecchio
La pietra in fondo, la sabbia, il pesce indefesso.

Eppure, nonostante ciò, abbiamo sentito come scorreva giù
In un raggio incerto attraverso le nostre mani.
Non si poteva mai riuscire a prenderla per sempre.
Era diversa da noi, e ci mutava di continuo.